English Index Indeks polski Ptaki » Pokrewne » Pokrzywnica Prev Next Slideshow

Pokrzywnica śpiewa bez sensu

O pokrzywnicy wielu napisało już bardzo wiele. Ułatwiając sobie zatem pracę, odeślę czytelnika do prawdziwych fachowców, a żeby daleko nie szukać, polecę choćby duży, bogato udokumentowany i ilustrowany rozdział, który poświęcił pokrzywnicy Andrzej Kruszewicz w swoich "Ptakach Polski".

Życie pokrzywnicy poznano bardzo dobrze, a o jej obyczajach seksualnych krążą wręcz legendy, w których daremnie by szukać słowa "mono", a słowo "poli" odmieniane jest we wszystkich przypadkach i kombinacjach. Swoją - wątpliwej reputacji - sławę zawdzięcza plotkarskim, brytyjskim wyspiarzom, którzy mają pokrzywnicę "do wglądu" na co dzień i w dużych ilościach. To ciekawe, że ptak, który po prawdzie i u nas wcale nie jest aż tak rzadki, jak mogłoby się wydawać początkującemu obserwatorowi, w Wielkiej Brytanii zachowuje się zupełnie inaczej niż w Polsce. Jest tam ptakiem żyjącym wśród ludzi i niespecjalnie kryjącym się przed ludzkim wzrokiem. Polska nazwa "pokrzywnica" trafnie oddaje natomiast jej polskie przyzwyczajenia, gdyż w u nas, zamiast tak jak np. w Londynie wyszukiwać swojego pożywienia choćby na trawniku przystrzyżonym co do milimetra (może to kwestia niedostatku takich trawników? :), kryje się po chaszczach i krzakach. Przez takie obyczaje, mimo, że jest ptakiem średnio licznym, w wyliczankach zaobserwowanych gatunków, które obserwatorzy ptaków sporządzają po spędzeniu całego dnia w terenie, pokrzywnica pojawia się niezasłużenie rzadko.

Skryty tryb życia ptaka, którego barwy znakomicie gubią się w kontrastach oświetlonych plam i cieni liści, uzasadnia naszą "pokrzywnicoodporność" przynajmniej w połowie. Nie tłumaczy jednak wszystkiego. Pokrzywnica nie jest bowiem ptakiem cichym, który nie zwracałby uwagi swoim śpiewem. Łacińska nazwa gatunkowa bez wątpienia odwołuje się właśnie do głosu pokrzywnicy i właśnie w piosence kryje się druga połowa odpowiedzi na pytanie, dlaczego przeoczamy pokrzywnice. Słowo "modularis", tłumaczone na polski z perspektywy ornitologa, wiedzie nieco na manowce. We wspomnianych "Ptakach Polski" autor sugeruje, że modularis oznacza "modulowanie głosu, śpiewanie do taktu". W innych dziedzinach nauki przyjmuje się wiele innych definicji słowa "modularis", a w jednej z nich - pewnie nie najlepszej i niewiele mówiącej - "modularis" znaczy "złożony z zamiennych jednostek". Idąc tym tropem zrozumiemy, dlaczego tak trudno wyłowić głos pokrzywnicy spośród innych ptasich głosów. Wiele bowiem można "zarzucić" śpiewowi pokrzywnicy, ale nie melodyjność i rytmiczność. Wielu z nas, ucząc się rozpoznawać i zapamiętywać ptasie głosy, łączy je sobie w pamięci z jakimś charakterystycznym określeniem lub skojarzeniem. Głos kulczyka zapamiętałem (raz i chyba na zawsze), gdy jako początkujący "ptasi podglądacz", na wycieczce, którą prowadził Wielki Jerzy Gotzman dowiedziałem się, że kulczyk śpiewając "smaży jajecznicę". Właśnie tą metodą nauczyłem się również zapamiętywać głos pokrzywnicy. Szukając właściwego określenia lub skojarzenia z jej śpiewem, uświadomiłem sobie, że pokrzywnica "śpiewa bez sensu". Od tej pory, gdy słyszę ptaka, którego piosenka nie chce wpaść mi w ucho, a ściślej rzecz ujmując: wpada, ale nie trzyma się ucha, wiem, że słyszę pokrzywnicę śpiewającą bez sensu.


Wygenerowane przez JAlbum 10 & Chameleon | Oprawa: HMS | Strona główna