English Index Indeks polski Ptaki » Pokrewne » Krętogłów Prev Next Slideshow

Krętogłów - czyli jak ukryć się na widoku

          Wszystkich, którzy dali się wchłonąć, porwać, pociągnąć, zaintrygować lub przynajmniej na chwilę zainteresować ptasimi sprawami, zastanawia: jak to możliwe, że obserwowanego właśnie zjawiska, piękna, rzadkiej urody ptaka czy też jego niezwykłego zachowania nigdy wcześniej nie widzieli ( / nie widzieliśmy / nie widziałem). Jak to możliwe, że przegapiamy tyle, tak niewartych przegapienia obrazów i scen? Duża część naszego gapiostwa wynika z samej jego definicji - ot jesteśmy gapami L Możemy się jednak pocieszyć, że w przypadku ptaków, do naszego braku spostrzegawczości w dużej mierze przyczyniają się one same. Wprawdzie trudno zrozumieć, jakim sposobem kryje się przed ludzkimi spojrzeniami wyzywająco i przepięknie ubarwiony samiec wilgi, którego większość Polaków - gdyby go zobaczyła - uznałaby za egzotycznego uciekiniera z bogatego ogrodu zoologicznego, jednak jest cała grupa skrzydlatych, pierzastych stworzeń, które chowają się przed ludzkim wzrokiem pozostając na widoku. Ich kryjówką jest tło, a jednym z wybitniejszych przedstawicieli tej (eklektycznej skądinąd) grupy jest bohater tego opowiadania - krętogłów.

Highslide JS
Krętogłów radzi sobie na pionowych powierzchniach

          Krętogłów jest ptakiem pod wieloma względami zadziwiającym. Mędrcy o skłonności do porządkowania otaczającego świata, każą krętogłowowi uważać się za bliskiego krewnego dzięciołów. Pewnie rzeczywiście niełatwo byłoby mu odciąć się od tej bębniącej rodzinki. Tak jak i one mieszka w dziuplach, tak jak i one ma długi język, którym najchętniej - jak na wędkę - wyławia z ukrytego w darni mrowiska mrówki, ich jaja, larwy i poczwarki, i wreszcie - tak jak dzięcioły - ma osobliwie rozmieszczone swoje cztery palce u stopy: dwa skierowane do przodu, a dwa do tyłu. Niektórzy krętogłowolodzy twierdzą, że w odróżnieniu od "poważnych" dzięciołów, tylne palce krętogłowa nie są tak silne, aby wraz z podpórką w postaci ogona zapewniać mu pełną stabilność w wędrówce po pionowym pniu. Może tak jest i rzeczywiście krętogłowa znacznie łatwiej zobaczyć na poziomej bądź ukośnej gałęzi, ale z pewnością krótkie "wypionowanie", po przyczepieniu się do pnia pazurkami i podparciu ogonem, przychodzi mu z łatwością.

          Odpowiedź na pytanie "skąd biorą się krętogłowy" zdążyliśmy już po części poznać - biorą się z dziupli. W odróżnieniu od dzięciołów, kowalików, a nawet od czarnogłówki, czy wręcz (o wstydzie!) sikory ubogiej, krętogłów nie umie wykuwać dziupli. Fachowcy piszą, że ma zbyt słaby dziób. Niech im będzie. Wprawdzie gdyby spojrzeli na dziobisko, krętogłowa i dzióbeczek czarnogłówki powinni zmienić zdanie... może jednak nie zawsze chodzi o wielkość.

          Właściwą dziuplę wybiera samica wkrótce po powrocie z zimowych ferii w ciepłych krajach. A kraje te naprawdę potrafią być ciepłe. Wprawdzie krętogłowy najczęściej zadowalają się kurortami wokół Morza Śródziemnego, zwłaszcza jego południowych wybrzeży, ale wyprawy do Zairu, Ugandy, czy Kenii nie są czymś szczególnie wyjątkowym. Wróciwszy do Polski w pierwszej połowie kwietnia, samiczka ogarnia się po podróży i poświęca pierwszy tydzień na poszukiwanie właściwej dziupli. Najprostszą metodą jest zajrzenie do dziupli zeszłorocznej. Niektórym krętogłowom na tyle przypada ona do gustu, że zdarzały się przypadki gniazdowania tego samego ptaka, w tym samym gnieździe przez trzy kolejne lata. Regułą jest również, że młode krętogłowy, po swoich pierwszych zimowych wojażach, wracają w strony rodzinne - 75% spośród nich poszukuje przestrzeni do dorosłego życia nie dalej niż 24 km od miejsca, w którym przyszły na świat. Nie dotyczy to jednak krętogłowów urodzonych w północnej Skandynawii. Im wydaje się, że będzie lepiej, jeśli zamieszkają dalej od stron rodzinnych (nawet o 500 km).

Highslide JS
Sprawdzanie jakości nowej dziupli

           Jeżeli stara dziupla nie zadowala wymagań pani krętogłowowej, wówczas rozgląda się za nową. Zdarzają się wypadki, kiedy najlepsza z możliwych została już zajęta przez innego lokatora - np. przez sikorę. Krętogłowy odwołują się wówczas do znanego w przyrodzie (i nie tylko) "prawa silniejszego" i eksmitują dotychczasowych lokatorów bez prawa do lokalu zastępczego. Najczęściej wyrzucają wówczas z gniazda wszystko, co w nim znajdą, choć nie zawsze. Jan Sokołowski opisał przypadek, w którym krętogłowy nie wyrzuciły z dziupli małych bogatek. Bardzo dosłownie zrealizowały powiedzenie "iść po trupach" i swoje młode odchowały na tym co pozostało z bogatcząt. Ucieknięcie się do takiej przemocy przychodzi krętogłowowi bez trudu, gdyż mimo smukłości sylwetki, która pozwala na przenikanie przez wąskie otwory dziupli, jest ptakiem niemałym. Jego 19 centymetrów długości to o 3 cm więcej niż u dzięciołka, i niekiedy tyle samo, co u mniejszych osobników dzięcioła średniego. Przy urządzaniu gniazda z krętogłowa ponownie wychodzi dzięcioł. Tak jak u jego kuzynów, mieszkanko pozostaje nieumeblowane, a pani krętogłowowa składa jaja - rzec by można - na gołej podłodze.

          Wyprzedziliśmy jednak nieco zdarzenia. Zanim dojdzie do składania jaj, nasza bohaterka musi znaleźć partnera. Czyni to wyśpiewując w pobliżu dziupli swoje monotonne i płaczliwe strofy. Najintensywniej wstępuje w nią duch śpiewaczy wczesnym rankiem, przez co potrafi być utrapieniem dla otoczenia, zwłaszcza gdy postanowiła zamieszkać niedaleko okna ludzkiej sypialni. Śpiew, który wedle Jana Sokołowskiego jest "mdły" okazuje się "miodem na ucho" pana krętogłowa spragnionego ciepła rodzinnego ogniska. Przylatuje, siada na pobliskiej lub tej samej gałęzi i rozpoczyna niezwykły taniec. Jest w tych tanecznych figurach coś z menueta, kiedy partnerzy na przemian kłaniają się sobie. Najczęściej jest to jednak przedziwna, synchroniczna pantomima, w której ptaki stojąc naprzeciw siebie z uniesionymi dziobami równocześnie wykonują ruchy robotów, zrazu jakby wzajem śledząc swoje odbicia w lustrze, by za chwilę kłaniać się lub wychylać w dokładnie przeciwnych kierunkach.

Highslide JS
Taniec robotów
Ukłony są poprzedzielane krótkimi chwilami bezruchu. Po tym tańcu robotów, u państwa krętogłowów wstępuje taka chęć przedłużania gatunku, że w krótkich odstępach (nieprzekraczających doby) na dnie dziupli lądują po kolei białe, nieznacznie połyskujące jajka. Lądują, lądują, lądują... średnio (u naszych czeskich sąsiadów) ląduje po 9 jajek w jednej dziupli. Rekordowe 22 jajka w jednym, czeskim gnieździe były chyba jednak zasługą więcej niż jednej pani krętogłowowej. Skądinąd krętogłowy wyznają jednoroczną monogamię i raz w roku decydują się na pociechy, chyba, że spotka je nieszczęście i jest jeszcze czas, żeby postarać się o nowe jajka. "Badacze-sadyści" sprawdzili, że podbierając pani krętogłowowej jajka, można ją było namówić do składania kolejnych. W sumie doliczono się w ten sposób 62 jajek.

          Po niespełna dwóch tygodniach w gnieździe pojawiają się golutkie maluchy, które chroniąc się przed chłodem zbijają się w małą "piramidkę termiczną", czyli przyciskając się brzuszkami tworzą mały, ciepły, krętogłowy stosik. Gdy nieco podrosną i porosną pierwszymi piórkami, stosik zmienia się w krąg wiecznie głodnych, otwartych i krzyczących dziobów. Dla państwa krętogłowów nastaje wówczas bardzo pracowity okres. Oboje niestrudzenie zbierają pożywienie. Są na tyle skuteczni, że z czeskich gniazd wylatuje po 7 maluchów - niemal nieodróżnialnych od ich rodziców. Nieco gorzej wiedzie się krętogłowom niemieckim, u których statystyczne 2 + 3,3 dziecka to model najczęstszy. Do lęgowych sukcesów przyczynia się interesujący sposób obrony stosowany przez krętogłowy. Zarówno ptaki dorosłe, jak i młode, zamiast rzucać się do panicznej ucieczki na widok wroga, zastygają w bezruchu, a następnie wyciągają szyję, stroszą pióra i zaczynają niejako wić się, wydając ze swoich gardeł niesympatyczne syczenie. Ma to zapewne przywodzić smakoszowi krętogłowiny skojarzenie z wężem i chyba przywodzi. Obserwowano, że ten fortel sprawdza się w spotkaniu ze srokoszem, który chętnie przekąsiłby coś z krętogłowich mięs. Widząc jednak "coś takiego" najczęściej nie ryzykuje i daje spokój tym "niby-dzięciołom" / "niby-wężom".

          Po trzech tygodniach intensywnego upychania w młodych, krętogłowich dziobach tysięcy mrówek, rodzinka opuszcza dziuplę i zaczyna snuć się po okolicy, odwiedzając kolejne mrowiska. Na noc wracają jeszcze do rodzinnych pieleszy, chociaż bardzo często zdarza się - zwłaszcza ptakom młodym - przespać nockę na gałęzi, w pobliżu pnia. Po zakończeniu sezonu lęgowego i usamodzielnieniu się młodych, krętogłowy rozpraszają się i zaczynają samotnicze życie. Jeżeli wówczas zdarzy nam się spotkać kilka ptaków w jednym miejscu, najczęściej stanie się to przypadkiem, a powodem zgromadzenia będą zazwyczaj nadzwyczajnie bogate łowiska obfitujące w małe jedzonka wędrujące na sześciu lub ośmiu nóżkach.

Highslide JS
Barwy ochronne

          Wróćmy jednak do niewidzialności krętogłowa. Zawdzięcza ją przede wszystkim niezwykłemu ubarwieniu piór. Nie warto rozpisywać się o ich harmonijnej, skromnej kolorystyce i przedziwnym deseniu, skoro zdjęcia unaocznią nam z jakim ciekawym malarskim dziełem natury mamy do czynienia. Można wieść niekończący się spór, czy krętogłów wybiera środowisko, dobierając je - jak modnisia - pod kolor swoich szatek, czy też dzieje się odwrotnie, to jego wdzianko dopasowuje się do otoczenia. Niezależnie od tego, która teoria jest prawdziwsza, ostateczny efekt jest niewiarygodny. Gdyby nie przenikliwe smutne tony, które natychmiast zdradzają miejsce pobytu krętogłowa, z pewnością moglibyśmy sądzić, że jest on ptakiem występującym w Polsce tylko wyjątkowo. A tak nie jest. W Atlasie rozmieszczenia ptaków lęgowych Polski wyczytamy bowiem, że krętogłów jest wprawdzie ptakiem nielicznym, ale szeroko rozpowszechnionym i zamieszkuje praktycznie w całym kraju. W Polsce, inaczej niż gdzie indziej, krętogłów szczęśliwie nie musi unikać stepów i prawdziwych pustyń (o których wspominają autorzy "Ptaków Palearktyki Zachodniej"). Natomiast taj, jak i w całej Europie unika gór, które lubi tylko wówczas, gdy nie przekraczają 600 m npm. Jedynie w Szwajcarii zdarza mu się zajmować dziuple na wysokości powyżej 1000 m, ale trzeba mieć świadomość, że te wielkie (jak na polskie warunki) wysokości, w Szwajcarii dotyczą dolin górskich. Jeśli zaś chodzi o wysokość na której krętogłów poszukuje dziupli, ale mierzoną tym razem od podnóża dziurawego drzewa, to najlepiej czuje się na wysokości ok. 3 m i tam znajduje stosowny otwór, zazwyczaj wykuty przez dzięcioła, albo powstały po wypadnięciu suchej gałęzi.

Highslide JS
Krętogłów jako gałąź
Ponoć jeśli miałby wybierać pomiędzy dziurą w pniu, a dziurą w bocznym konarze, bez wahania wybrałby konar. Krętogłów woli niziny, a na nich wszystkie te miejsca, w których znajdzie dziuplaste drzewa, a wokół nich rozpościerające się otwarte tereny z niską roślinnością, w której poszukuje swoich ulubionych mrówek. Oczywiście najwięcej znajdzie na terenie suchym i ciepłym. Swoim długaśnym, lepkim i cienkim językiem wybiera je z korytarzy mrowiska, wyławia spod kamieni i korzeni. Zdarza mu się też stosowanie techniki "na leniucha": sadowi się wówczas koło mrówczej ścieżki i strzela swoim językiem do kolejnych nadchodzących mrówczych nieszczęśników, po czym wciąga ich w czeluść przełyku. Wspominamy o mrówkach już po raz trzeci, ale nie znaczy to, że krętogłów pogardzi chrząszczykami, pająkami, i wszelkimi innymi małymi stworzonkami. Znane są również przypadki, kiedy krętogłowy regularnie zwykły były urozmaicać dietę swoich krętogłówcząt o smaczne i pożywne jaja sikor bogatek. Trudno byłoby zarzucić krętogłowom, że są jaroszami, ale zdarza im się, że swoją mięsną dietę uzupełniają odrobiną witamin - np. jagodami czarnego bzu.

Highslide JS
Krętogłów ukryty na ziemi

          Jeśli komuś zdaje się, że szarobrązowawy, pstrokaty krętogłów, uwijający się wśród zielonych traw, będzie łatwiejszy do wypatrzenia, srodze się zawiedzie. Zdjęcia potwierdzają, że również tam znakomicie potrafi wtopić się w otoczenie.

          Gdy chcemy zwiększyć szansę na spotkanie z tym skrytym stworzeniem nie powinniśmy zapuszczać się w rozległe lasy. Szukajmy go raczej w zagajnikach, alejach starych drzew, w sadach, parkach, na cmentarzach. Jeśli jednak głos krętogłowa dobiega od strony lasu, to bądźmy pewni, że znajdziemy go na jego skraju, a nie w głębi.

           Do połowy września krętogłowy znikają z takich okolic i trzeba się pogodzić, że następny raz usłyszymy je dopiero wiosną następnego roku.


English Index Indeks polski Ptaki » Pokrewne » Krętogłów Prev Next Slideshow


Wygenerowane przez JAlbum 10 & Chameleon | Oprawa: HMS | Strona główna