English Index Indeks polski Ptaki » Pokrewne » Kląskawka Prev Next

Kląskawka - historia podboju z południa
Kląskawka to dzisiaj "pospolitość". Piszę te słowa ze świadomością, że nazywanie kląskawki pospolitością dotyczy na razie południowej Polski. Na północy spotkanie tego sympatycznego ptaka, to ciągle jeszcze zdarzenie miłe w swojej świeżości. Pisząc niedawno o nurogęsi, mówiliśmy o (lęgowym) najeźdźcy z północy. Dzisiaj dla równowagi historia podboju z południa. Ćwierć wieku temu kląskawka w Warszawie przyspieszała rytm serca obserwatora. Trzy tygodnie temu, 14 migrujących kląskawek na małym ugorze nad Wisłą w Warszawie, porośniętym wrotyczami i nawłociami stanowiło tylko jeszcze jeden dowód, że tereny na północ od warszawskiej szerokości geograficznej nie są już dla kląskawek ziemią nieznaną.

Kląskawka to piękny czarnogłowy ptak o harmonijnych i nasyconych - jak na polskie małe ptaszki śpiewające - barwach z charakterystyczną ceglastą czerwienią piersi. Ci, którym dane jest obserwować ją częściej, wiedzą, że najbardziej lubi przebywać w miejscach bardzo nasłonecznionych i ciepłych, choć najlepiej również wilgotnych. W różnych mądrych księgach wspomina się o terenach ruderalnych, a na nich np. o nasypach kolejowych, czego potwierdzenie można znaleźć na zdjęciach. W odróżnieniu od swojej krewniaczki - pokląskwy - kląskawka znacznie mniej lubi duże otwarte przestrzenie łąk i ugorów. Czuje się lepiej, gdy ma w tle choć trochę drzew lub krzewów. Doświadczenia Warszawiaka ze spotkań z kląskawką siłą rzeczy są ograniczone. Poszukiwania wiedzy o niej w polskich, mądrych księgach nie przynoszą wielu odkryć. Najwięcej informacji podsuwają chyba brytyjscy badacze ptaków. Wielka Brytania została bowiem również podbita przez tego najeźdźcę. Kilkadziesiąt lat temu została zaatakowana przez nacierający z południa zachodnioeuropejski front kląskawek.

Nawet niedoświadczony obserwator zauważy po kilku minutach podglądania, że kląskawki są owadożercami. Często atakują zdobycz wypatrzoną z czatowni na wysuniętej gałązce lub wyższym chwaście. Równie dobrą techniką jest systematyczne przeglądanie traw i chaszczy. Badacze postanowili sprawdzić, czym konkretnie odżywiają się. Zasadnicze "odkrycie" sprowadza się do tego, że kląskawki zjadają najwięcej owadów z gatunków, które występują najliczniej na badanym terenie. Zauważyli jednak przy okazji, że np. motyle nie są ich ulubionym smakołykiem i rodzice sięgają po nie wówczas, gdy wychowują większą gromadkę piskląt.

Żeby jednak dojść do "etapu piskląt" panowie kląskawki muszą się nieźle natrudzić. Siadają na eksponowanych (jak im się wydaje) miejscach i usiłują pięknym (jak im się wydaje) śpiewem uwieść burogłowe białogłowy. W skali urody śpiewu kląskawkę stawiałbym o pół stopnia wyżej od pokląskwy, choć żadnej z nich nie wystawiłbym do reprezentacji ptasich głosów Polski. Podobne do mojego zdanie mają chyba panie kląskawki. Naukowcy - podglądacze - stwierdzili bowiem, że najlepsi śpiewacy wśród kląskawek nie mają wielkiego wzięcia. W czasie, gdy oni pozostają pod wrażeniem jakie powinna była wywrzeć na samiczkach ich pieśń, ich nieutalentowani wokalnie koledzy dorabiają się jajek i potomstwa. Niejednokrotnie dorabiają się ich w niejednym gnieździe i z niejedną oblubienicą. Bardzo ciekawy jest jeszcze jeden obyczaj kląskawek, którego nie mamy szansy obserwować u nas. Dotyczy on bowiem drogi na zimowisko i samych terenów, na których zimują. Otóż bowiem zarówno na przelocie, jak i na zimowisku kląskawki łączą się w pary (najczęściej heteroseksualne). Dlaczego to robią? Nie wiadomo. O ile można by podejrzewać, że na zimowisku we wschodniej Afryce w parach łatwiej im odpierać ataki miejscowych, lęgowych kląskawek, o tyle zdarza im się również łączyć w pary na terenach, gdzie nie występują kląskawki. Zimowe pary, to tylko "wakacyjna przygoda". Prawdziwe małżeństwa (nieszczególnej wierności) zawiązują się dopiero po powrocie na północ.

Kląskawka to coraz większa pospolitość, ale pamiętajmy, że granice zasięgów ptasich gatunków ulegają częstszym zmianom, niż nawet granice ludzkich państw na Bałkanach. Cieszmy się zatem, że możemy napawać nasze oczy sympatycznym widokiem kląskawek i miejmy nadzieję, że będzie nam to dane również w przyszłości.

Wygenerowane przez JAlbum 8.12 & Chameleon | Oprawa: HMS | Strona główna